Perfekcyjny makijaż ust to według Chanel taki sam synonim kobiecości, jak buty na wysokim obcasie. Każda z nas może nosić szminkę na ustach, bo każdej z nas doda ona zmysłowości. Najważniejsze w tym wszystkim, żeby wiedzieć jak ją nosić. Całe szczęście paleta barw jest tak szeroka, że bez problemu można dopasować odcień szminki do każdego typu urody. Istnieją też sprytne triki, dzięki którym perfekcyjny makijaż ust przetrwa nawet kilka godzin.
Autor: Asia Strona 15 z 103
Skóra dziecka jest bardzo delikatna i wrażliwa, a co za tym idzie – podatna na otarcia, podrażnienia i uszkodzenia. Największym problemem są chyba odparzenia. Dlaczego zdarzają się tak często? Czy to świadczy o tym, że jesteśmy złym rodzicem? Zacznijmy od tego, że odparzenia skóry nie muszą wynikać z naszych zaniedbań i świadczyć o tym, że niewłaściwie opiekujemy się naszym maleństwem. Po prostu płaszcz hydrolipidowy na skórze dziecka jest bardzo cienki i tym samym łatwo go uszkodzić. Wystarczy chwila nieuwagi i mamy problem. Poza tym, gruczoły potowe w skórze malucha są słabo rozwinięte, dlatego nie zapewniają odpowiedniej ochrony przed przegrzaniem. Całe szczęście istnieje szereg „zabiegów”, dzięki którym możemy uchronić nasze dziecko przed przykrym doświadczeniem. Co możemy zrobić, aby uniknąć odparzeń?
Goździki kojarzą się nam ze świętami i aromatycznymi wypiekami. Nie wszyscy znają ich moc leczniczą i… przeciwbólową. Wśród zwolenników medycyny naturalnej, goździki funkcjonują jako lek przeciwbólowy. Świeże goździki są koloru różowego, zaś wysuszone mają barwę ciemnobrązową. I to właśnie po te ostatnie sięgamy najczęściej. Najbardziej charakterystyczną cechą goździków jest ich nieco gorzkawy i cierpki smak. Korzenny aromat goździków potrafi podkręcić każdą potrawę i każdy wypiek. Działa też na zmysły. Ale goździki to nie tylko kulinaria. To także „lek” przeciwbólowy i specyfik rozwiązujący wiele problemów natury zdrowotnej.
Od pewnego czasu w centrum zainteresowania znajduje się dieta bezglutenowa. Chyba żadna inna nie wzbudza tyle kontrowersji, co ta. Dieta bez glutenu ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Ci pierwsi stosowanie żywienia gluten free argumentują niekorzystnym wpływem glutenu na nasz organizm, zwłaszcza pszenicy, która jak wiadomo należy do najbardziej zanieczyszczonych zbóż i faktycznie może być przyczyną złego samopoczucia, z wysypkami i wzdęciami na czele. Ci drudzy z kolei twierdzą, że dieta bezglutenowa to czysta fanaberia i chwilowa moda, a gluten wcale nie jest taki zły jak go malują. Czy faktycznie mają rację? Niekoniecznie. Przykładem, kiedy gluten może być groźny dla zdrowia jest celiakia – choroba immunologiczna polegająca na nietolerancji biała zawartego w zbożach. Innym przykładem na to, że gluten może być źródłem problemów trawiennych jest nietolerancja glutenu lub mówiąc inaczej – nadwrażliwość na gluten. Niezależnie od wszystkiego, stosowanie diety bezglutenowej powinno być kwestią indywidualną i prywatną sprawą każdego z nas. Jeśli wyeliminowanie z menu glutenu przyczynia się do lepszego samopoczucia, to czemu mielibyśmy go nie eliminować?
Dla wielu osób uporządkowana przestrzeń to podstawa. W czystym mieszkaniu, łatwiej zapanować nad własnymi myślami i łatwiej się skoncentrować nad wykonywanymi zadaniami. W czystej przestrzeni również odpoczynek smakuje lepiej. Niestety, większość z nas nie przepada za porządkami i odkłada je na „potem”. Efekt jest taki, że z dnia na dzień bałagan tylko rośnie w siłę. Jak sprzątać i nie zwariować? Wbrew pozorom nie jest to takie trudne, ale wymaga systematyczności. Gotowi? Do dzieła!