O zdrowiu, urodzie, odżywianiu i nie tylko

Kategoria: Uroda Strona 71 z 75

zdrowy koktajl z chia

Pysznie i zdrowo: koktajl owocowy z nasionami chia

Z pewnością wiecie, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. To dzięki niemu mamy energię i chęć do działania. Fizycznie czujemy się dobrze, a i nasze ogólne samopoczucie jest lepsze. Przeprowadzone jakiś czas temu badania udowodniły, że osoby, które jedzą śniadania są szczuplejsze od tych, które śniadań unikają.

Śniadania mogą mieć różną postać. Wcale nie musicie od razu sięgać po jajecznicę na masełku i ze szczypiorkiem, aby zapewnić sobie odpowiednią dawkę energii. Z powodzeniem możecie sięgnąć po zdrowy koktajl, którego przygotowanie nie zajmie wam niewiele czasu.

Osobiście nie przepadam za tradycyjnymi śniadaniami. Poza tym nigdy nie mam czasu na celebrowanie pierwszego posiłku. Dlatego też zazwyczaj w biegu (wiem – nie powinnam tego robić!) chwytam za koktajl i biegnę na autobus. Dzięki temu, że koktajle przygotowuję z naprawdę zdrowych składników (owoce lub warzywa) mam pewność, że już od samego rana dostarczam swojemu organizmowi niezbędną dawkę witamin i minerałów.

I tak sobie myślę… że raz na jakiś czas podrzucę wam fajny przepis na zdrowy koktajl – w sam raz na śniadanko! Jeśli macie w domu blender kielichowy, zdrowy posiłek przygotujecie w zaledwie 5 minut! Prawda, że brzmi dobrze? Zwłaszcza dla takich zabieganych i zapracowanych osób, jak ja 😉

Dziś postanowiłam podzielić się z wami przepisem na jeden z moich ulubionych koktajli. Piję go nałogowo od ponad tygodnia. Jest niesamowity. Poza mlekiem i owocami, dorzucam jeszcze nasiona chia i płatki owsiane, dzięki czemu zyskuję bardzo pożywne śniadanie. Od razu uprzedzam – nasiona chia są w tym koktajlu zupełnie niewyczuwalne, tak więc nie macie czego się bać. Dodam tylko (tak na marginesie), że są niesamowicie zdrowe i na pewno warto je jeść. Wystarczy tylko wspomnieć, że nasiona chia zawierają o wiele więcej kwasów omega 3, niż niejedna ryba! A jak wiecie, omega 3 wspomagają nie tylko pracę mózgu, ale także poprawiają pamięć, koncentrację i ułatwiają uczenie sę. Ponadto wspomagają układ nerwowy i funkcjonowanie wzorku. Poprawiają samopoczucie i pomagają łagodzić objawy depresji.

Przepis na koktajl

koktajl bananowo truskawkowy

koktajl z nasionami chia

Składniki na 2 porcje:

– 1 szklanka mleka

– garść truskawek, borówek

– 1 mały banan

– ok. 2 łyżek płatków owsianych

– 3 łyżeczki nasion chia

Sposób przygotowania:

Banana obrać i pokroić na mniejsze kawałki. Truskawki umyć, obrać z szypułek i również pokroić na mniejsze części. Wszystkie składniki umieścić w kielichu blendera i zblendować na gładką konsystencję. Jeśli koktajl wyda się wam za mało słodki, możecie dosłodzić go miodem. Smacznego!!!

co na zmęczone oczy

Ratunek dla suchych i zmęczonych oczu

Nie da się ukryć, że nic tak nie meczy naszych oczu jak praca w sztucznym oświetleniu, w klimatyzowanym pomieszczeniu i przed komputerem. Zwłaszcza ten ostatni potrafi być bezlitosny dla oczu. Sprawia, że dość szybko stają się zmęczone, zaczerwienione, podrażnione. Bolą i pieką na zmianę. Co ciekawe, monitor komputera (laptopa) ma wpływ na zwiększenie suchości powietrza, a co za tym idzie, wysuszanie gałki ocznej. Dodatkowo zanieczyszczenie środowiska oraz znaczna chemizacja otoczenia wpływają na rozwój alergii i podrażnień, jakie dotykają narząd wzroku. Jak możemy sobie pomóc?

Ratunek z domowej spiżarni

228213c66976a29ed8feaa82fd17851dSposobów jest kilka. Możemy zastosować metody naszych babć i na obolałe oczu przykładać plasterki ogórka. Możemy też spróbować okładów z ciepłego mleka, które przynoszą ulgę po całodziennej pracy przed komputerem. Wystarczy 10-15 minut, aby poczuć ulgę. Jeśli to nie pomoże, możecie spróbować naparu z rumianku lub świetlika. Wystarczy namoczyć płatki kosmetyczne w wybranym naparze i następnie położyć je na powiekach na około 15 minut.

Obolałym oczom ulgę przyniosą kostki lodu. Pamiętajcie jednak o jednym. Aby uniknąć odmrożeń, kostki zawińcie w delikatną ściereczkę lub chusteczkę i dopiero później przykładajcie do oka.

Lekarze okuliści na zmęczone oczy polecają gimnastykę oka. Nie jest ona zbyt skomplikowana i z powodzeniem można ją wykonywać nawet kilka razy dziennie, w domu, biurze, jak i w każdym innym miejscu. Zamknijcie oczy, a następnie szeroko je otwórzcie, popatrzcie w lewo, w prawo i na jakiś przedmiot znajdujący się obok was. Prawda, że proste? 🙂

Pomoc z aptecznej półki

krople na suche oczyJeśli powyższe sposoby zawiodą (niestety zadziałają tylko u nielicznych) obowiązkowo wypróbujcie krople do oczu. Moim numerem jeden są krople do oczu EYE marki Bepanthen. Nie dość, że tworzą warstwę ochronną na powierzchni oka, to na dodatek doskonale nawilżają. Szybko przynoszą ulgę suchym, piekącym, zaczerwienionym i podrażnionym oczom.

Krople do oczu Bepanthen zawierają kwas hialuronowy w postaci soli sodowej i prowitaminę B5, których połączenie gwarantuje optymalny poziom nawilżenia. Co więcej, kwas hialuronowy idealnie przylega do oka i pozostaje na jego powierzchni przez naprawdę długi czas, tym samym odbudowując stabilny film łzowy.

Preparat z powodzeniem można aplikować kilka razy na dzień, w zależności od potrzeb. Na pewno warto go posiadać tuż pod ręką, a najlepiej obok komputera 🙂 Uwaga! Krople do oczu Bepanthen mogą być również stosowane przez osoby noszące soczewki kontaktowe.

Dodatkowe wsparcie

W trakcie leczenia suchości oka, niezwykle ważna jest rewolucja w higienie otoczenia. Pamiętajcie, że pomieszczenie, w którym spędzacie najwięcej czasu powinno być dobrze nawilżone. Jeśli nie posiadacie specjalnych nawilżaczy powietrza, wykorzystajcie pojemniki wypełnione wodą i ustawcie je blisko grzejnika. Podobnie możecie wykorzystać wilgotne ręczniki. Umieszczając je na grzejniku, podniesiecie wilgotność powietrza w pomieszczeniu. Nie zapominajcie też o częstych przerwach w pracy przed komputerem. Takie przerwy możecie wykorzystać na herbatkę lub ćwiczenia oka, o których wspominałam wam wyżej.

pielęgnacja skóry zimą

Pielęgnacja skóry zimą i niezawodny krem do twarzy Neutrogena

Sezon zimowy jest szczególnie trudny dla naszej skóry. Mimo, że większość ciała chowamy pod grubą odzieżą, to i tak nasza skóra narażona jest na działanie niekorzystnych czynników zewnętrznych takich, jak wiatr, mróz, zmiany temperatur, śnieg… Zimne i suche powietrze przyczynia się do większej utraty wody z naszej skóry. Przy zmniejszonej wilgotności, zmniejsza się też wydzielanie łoju, w efekcie czego nasza skóra staje się przesuszona, zaczyna się łuszczyć, swędzieć, a nawet i nieprzyjemnie piec. Co więcej, dłuższe wystawianie skóry na niskie temperatury (np. podczas spacerów lub uprawiania sportów) może doprowadzić do podrażnienia, a także odmrożenia. Pamiętajcie, że lepiej jest zapobiegać uszkodzeniom skóry, niż je później leczyć. Dlatego też w sezonie zimowym szczególnie zadbajcie o pielęgnację skóry, szczególnie skóry twarzy.

Bez kremu ani rusz!

krem ochronny do twarzy

Neutrogena krem do twarzy na zimę

Pielęgnacja skóry twarzy zimą powinna być skupiona na dwóch czynnikach: natłuszczaniu i nawilżaniu. Powinna obejmować kompleksową ochronę przed mrozem, suchym powietrzem i wiatrem. Pod ręką powinniśmy mieć preparaty bogate w glicerynę, która zabezpiecza skórę i idealnie ją nawilża, a także eucerynę i kwasy tłuszczowe – składniki tworzące naturalną barierę ochronną na powierzchni skóry.

Godnym polecenia jest Neutrogena krem do twarzy. Stworzona we współpracy z dermatologami formuła, stopniowo uwalnia aktywną soję – naturalny składnik znany ze swoich właściwości odżywczych. Zawarta w kremie gliceryna, doskonale nawilża skórę, a jednocześnie nie zatyka porów i nie pozostawia tłustego filmu. Co ważne, krem poza tym, że zapewnia długotrwałe uczucie komfortu, gwarantuje też ochronę przeciwsłoneczną (SPF10). Neutrogena krem do twarzy na zimę może być stosowany codziennie i dodatkowo przed każdym wyjściem z domu.

Oprócz kremu Neutrogena śmiało można sięgać po lekkie serum nawilżające, które aplikuje się bezpośrednio pod krem. Idealne serum na sezon zimowy to takie, które w swoim składzie zawiera chociażby kwas hialuronowy, który zatrzymuje wodę w skórze.

Raz na jakiś czas można zastosować na twarz maseczkę nawilżającą lub odżywczą. Dobrym rozwiązaniem na sezon zimowy są maseczki z mocznikiem, który także zatrzymuje wodę w skórze, a jednocześnie bardzo delikatnie złuszcza naskórek.

Akcja: smarujemy!

Aby uchronić skórę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych, należy pamiętać o dokładnym posmarowaniu twarzy kremem przed każdym wyjściem z domu. Twarz należy posmarować na około 14-30 minut przed wyjściem na mróz. Jeśli planujemy dłuższe przebywanie na mrozie, możemy zabrać ze sobą krem i raz na jakiś czas posmarować nim te części twarzy, które są najbardziej narażone na odmrożenia, a więc nos i policzki.

Warto również mieć na uwadze, że na wysuszenia i uszkodzenia narażona jest delikatna skóra warg. Warto więc mieć pod ręką ochronne pomadki do ust. Dobrze spisze się też wazelina i miód. Ten ostatni może u niektórych wywołać uczulenie, dlatego wcześniej warto go przetestować 🙂

 

opryszczka na ustach leczenie

Bolesny problem: opryszczka na ustach

Szpeci i boli. Boli i szpeci. I tak w kółko. O czym mowa? O opryszczce na ustach. Każdy, kto kiedykolwiek zmagał się z tym problemem wie, jak bardzo jest uciążliwy. Prawda jest taka, że ta z pozoru mała rzecz potrafi naprawdę uprzykrzyć życie. Można się nią zarazić od drugiej osoby, choć najczęściej uaktywnia się przy spadku odporności lub silniejszym stresie. Sama opryszczka na ustach nie jest groźna. Niestety… nie leczona może spowodować powikłania, które mogą już sprawić wiele złego w naszym organizmie.

Objawy opryszczki

Zazwyczaj schemat jest ten sam. Na początku skóra naszych ust staje się napięta. Później zaczyna swędzieć i piec. W końcu na wardze pojawia się czerwona plamka, z której niemalże natychmiast powstaje mała gruda. Zazwyczaj nie trzeba długo czekać, aby mała grudka zamieniła się w bolesne pęcherzyki wypełnione płynem surowiczym.

Jeśli nie zareagujemy na czas, po około tygodniu pęcherzyki zaczną pękać i zaczną tworzyć naprawdę bolesne nadżerki. Biorąc pod uwagę fakt, że w płynie surowiczym znajdują się wirusy, istnieje duża możliwość przeniesienia zakażanie na inne części twarzy: policzki lub oko.

Dopiero po kilkunastu dniach, nadżerki zaczną wysychać i goić się, tworząc strupki. O ile zostawimy je w spokoju, o tyle odpadną i nie zostawią szpecących śladów. Gdy coś nas podkusi i zaczniemy je zdrapywać, wówczas nie tylko proces gojenia zostanie wydłużony, ale także możliwość pozostawienia blizny będzie bardziej prawdopodobna.

Jak uniknąć zakażenia i powikłań

Opryszczka na ustach to choroba zakaźna, jednakże przy odrobinie chęci nie musimy zarazić nią innych, ani spowodować powikłań u samych siebie. Co więc robić? Chcąc uniknąć rozprzestrzenienia się opryszczki, musimy pamiętać o myciu rąk po każdym dotknięciu pęcherzyków, zwłaszcza po nałożeniu na nie leczniczego preparatu. Musimy unikać dotykania rękami oczu i innych części twarzy, jak i całego ciała. Dobrze jest też zadbać o oddzielny ręcznik do mycia twarzy. Po każdym użyciu sztućców, a także szklanek i kubków – należy je dokładnie umyć w wodzie z detergentem i dodatkowo sparzyć gorącą wodą.

Zanim opryszczka nie zniknie z ust, warto powstrzymać się z całowaniem innych, zwłaszcza małych dzieci!

Jak leczyć opryszczkę?

Istnieje wiele metod leczenia opryszczki. Pomocne mogą być specyfiki z domowej spiżarni, jak również preparaty z apteki.

źródło: pinterest

źródło: pinterest

Kiedy tylko poczujemy pieczenie wokół ust, w obolałe miejsce możemy przyłożyć ząbek czosnku, który znany jest ze swoich właściwości przeciwbakteryjnych i przeciwgrzybicznych. Im częściej będziemy przykładać czosnek, tym większa szansa, że szpecący problem zniknie.

Z właściwości przeciwbakteryjnych i przeciwwirusowych słynie też cebula. Najprościej jest zastosować cebulę na chore miejsce, a więc jej plastry przykładać do opryszczki. Możemy także sokiem z cebuli smarować chore miejsce na ustach.

Właściwości odkażające i lecznicze ma również aloes. Warto więc przykładać go w miejsce wykwitu. Z aloesu możemy także przygotować tonik, którym parę razy na dzień będziemy przemywać usta.

Compeed - plastry na opryszczkę (źródło: compeed.pl)

Compeed – plastry na opryszczkę (źródło: compeed.pl)

Jeśli domowe sposoby zawiodą lub jeśli zechcemy przyspieszyć proces leczenia wykwitu, powinniśmy zastosować specjalistyczne preparaty przeciwwirusowe. Działają one jak tarcza ochronna i antywirusowa. Zmniejszają ryzyko powstania zakażenia i idealnie zabezpieczają. Najbardziej popularny z nich jest Compeed, który leczy i zakrywa szpecącą opryszczkę. Niewidoczny plaster idealnie pokrywa opryszczkę na ustach, zmniejsza powstawanie strupa i przyspiesza gojenie. W przeciwieństwie do kremów na opryszczkę, plaster Compeed nie musi być aplikowany non stop. Raz zaaplikowany, pozostaje na miejscu przez 12 godzin. Wygoda stosowania gwarantowana!

choroby dziąseł - stomatolog warszawa

Pomocy: chore dziąsła!

Chcesz mieć zdrowe zęby? Zadbaj o dziąsła! Jeszcze do niedawna myślałam, że problemy z dziąsłami mnie nie dotyczą. Dziś wiem, jak bardzo się myliłam. Jak się okazuje, coraz większa część społeczeństwa zmaga się z chorobami nie zębów, a dziąseł właśnie. Głównym jej winowajcą są bakterie, choć oczywiście przyczyny mogą być też inne. Choroby dziąseł mogą być wywołane alergiami, niedoborami witaminy C, paleniem papierosów, ciążą lub zmianami hormonalnymi. Choroby dziąseł to nie tylko znana wszystkim parodontoza, ale także zapalenie dziąseł, które może pojawić się na skutek niewłaściwej i mało sumiennej higieny jamy ustnej.

Co powinno zaniepokoić?

Na pewno jednym z najbardziej charakterystycznych objawów choroby dziąseł jest krwawienie podczas szczotkowania. Zaniepokoić powinny też obrzęknięte, bolesne i zbyt zaczerwienione dziąsła. Gdy dziąsła zaczynają się cofać, objawem choroby mogą być zbyt długie i ruszające się zęby. Również szyjki zębów mogą dawać o sobie znać, np. poprzez nadmierną nadwrażliwość na ciepło lub zimno.

Typowym objawem chorych dziąseł są także „kieszonki”, czyli szczeliny tworzące się między zębami, a dziąsłami. W zaawansowanym stadium choroby, spomiędzy zębów i dziąseł może wydostawać się ropa. Na tym samym etapie może pojawić się również nieprzyjemny zapach z ust lub dziwny posmak w ustach.

Jak sobie pomóc?

Mając chore dziąsła na pewno pierwszym, co powinniśmy zrobić jest zadbanie o bardziej sumienną higienę jamy ustnej. Co najmniej 2-3 razy dziennie powinniśmy myć zęby używając przy tym średniej twardości szczoteczki. Ważne! Szczotkowanie zębów powinno odbywać się ruchami wymiatającymi (zawsze od dziąsła ku koronie). Do mycia zębów warto używać past zapobiegających paradontozie.

Oprócz zwykłej szczoteczki, warto zaopatrzyć się też w irygator – specjalnie urządzenie do usuwania resztek pokarmowych z miejsc trudno dostępnych, a więc zakamarków, do których tradycyjna szczoteczka nie jest w stanie dotrzeć.

Warto pamiętać o nici dentystycznej i jej także używać w miarę regularnie. Istotne w codziennej higienie są płyny do dezynfekcji jamy ustnej, które nie tylko odświeżają oddech, ale także zapobiegają namnażaniu się bakterii.

Lekarz stomatolog na pewno zaleci wam także delikatne masowanie dziąseł tak, aby poprawić w nich krążenie. Chore dziąsła możecie masować wspomnianym wcześniej irygatorem lub specjalnym gumowym stymulatorem. Śmiało można też sięgnąć po szczoteczki dla niemowląt, którym wyżynają się pierwsze ząbki.

Po każdym jedzeniu dobrze jest wypłukać wodą całą jamę ustną lub sięgnąć po gumę do żucia. Obowiązkowo – bez cukru!

Stomatolog potrzebny od zaraz!

Prawda jest taka, że sami nie pomożemy sobie w usunięciu problemu. Ważna jest zatem wizyta u stomatologa. Na pewno niezbędne będzie usunięcie kamienia nazębnego (o ile go posiadacie) i wykonanie zabiegu polerowania korzeni, który zapobiegnie tworzeniu się na nich płytki nazębnej. W początkowej fazie paradontozy lub przy zapaleniu dziąseł pomocny będzie zabieg ultradźwiękami, który w całości jest bezbolesny.

Stomatolog nie tylko pomoże wyleczyć chorobę, ale także zminimalizuje ryzyko jej nawrotu. W zależności od stopnia zaawansowania choroby, dobierze odpowiednią metodę leczenia. Osobom z Warszawy mogę polecić gabinet stomatologiczny ADENT. Pracujący tam stomatolog to prawdziwy magik. Leczy skutecznie i bez bólu. I mówię wam to ja – osoba, która jeszcze do niedawna dentysty bała się najbardziej na świecie.

Strona 71 z 75

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén