Końcówka listopada to ostatni dzwonek aby założyć swoje ukochane New Balance. Jeszcze chwila i sypnie śniegiem, a to oznacza jedno: z kozaków i botków powyżej kostki nie wyjdziemy przez najbliższe miesiące. Warto więc nacieszyć się sportowymi butami i póki pogoda nam na to pozwala, nosić je od rana do wieczora.
Kategoria: Moda
Niektóre rzeczy nigdy nie wychodzą z mody. Są to tak zwane klasyki, które każda z nas powinna posiadać swojej szafie. Tego typu rzeczy bez względu na panujące trendy, zawsze pozostają w modzie. Co więcej, genialnie współgrają z innymi elementami garderoby i świetnie sprawdzają się przy różnego rodzaju okazjach. Jedną z takich rzeczy, które trzeba posiadać w swojej garderobie jest czarna marynarka. Osobiście jestem zagorzałą jej fanką i sięgam po nią tak często, jak to tylko możliwe.
Czarna marynarka już jakiś czas temu została okrzyknięta klasykiem wśród klasyków. Nic w tym dziwnego, bowiem jest tak wszechstronna, że potrafi zagrać każdą historię. Świetnie uzupełnia elegancki look, jak również idealnie dopełnia casualowe stylizacje. Jednego dnia może być glamour, drugiego zaś może zaprezentować rockowy charakter. Dzięki temu, że jest bardzo neutralna, można ją nosić na sto różnych sposobów. Czarna marynarka doskonale czuje się zarówno z klasyczną bielą, jak i nieco mocniejszymi kolorami.
Ja osobiście uwielbiam czarne marynarki w połączeniu ze skórzanymi spodniami i botkami na wysokim obcasie. Jednakże nie jest to jedyna możliwość noszenia tej części garderoby. Z czym jeszcze zestawiać czarną marynarkę, żeby wglądać modnie i stylowo?
Na pewno fajnym i niezobowiązującą historią jest połączenie marynarki w kolorze mocnej czerni z białym t-shirtem, jeansami i ulubionymi trampkami. Na pewno fajny efekt uzyskamy łącząc czarną marynarkę z jasnymi lub ciemnymi jeansami, koszulą i sandałkami na szpilce lub botkami w stylu biker.
Czarna marynarka dobrze czuje się również w towarzystwie spodni typu boyfriend. Fajne stylizacje tworzy także z plisowanymi spódnicami do pół łydki oraz z modnymi w tym sezonie skórzanymi spódnicami o fasonie ołówka. I to nie wszystko. Czarną marynarkę możemy łączyć także z kombinezonami, sukienkami w stylu retro, a nawet i swetrami. Marynarka zarzucona na sweter z powodzeniem zastąpi tradycyjną kurtkę i płaszcz. W wydaniu total black, również sprawdzi się doskonale, odkrywając tym samym swoje nieco tajemnicze oblicze.
Nie wiem jak wasze, ale moje letnie ubrania już jakiś czas temu wylądowały na dnie szafy. Ich miejsce zajęły rzeczy typowo jesienne: rozpinane kardigany, golfy, wełniane spódnice, botki i duże szale. Nigdy nie przepadałam za jesienią, jednakże tegoroczna zapowiada się całkiem ciekawie. Numerem jeden wśród obowiązujących trendów będą oversizowe swetry, za którymi wręcz przepadam. I to nie tylko dlatego, że sprytnie maskują nadprogramowe kilogramy, które zazwyczaj łapię wraz z nadejściem jesieni, ale także dlatego, że dają ogrom możliwości. Takie nieco za duże swetry pojawiły się w tym sezonie na wybiegach u Stelli McCartney i Michaela Korsa. I od razu zdobyły serca kobiet na całym świecie.
Skórzana ramoneska to klasyka gatunku. Noszą ją młodzi, jak i nieco starsi. Noszą zbuntowani i ci pokojowo nastawieni do świata. Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że topowa ramoneska znajduje się w szafie niemalże każdej dziewczyny, a już na pewno każdej szanującej się fashionistki 😉 W tym sezonie będzie niekwestionowanym numerem jeden. Będziemy nosić ją na sto różnych sposobów i uwierzcie mi… za każdym razem będzie prezentować się obłędnie. Co więcej… tego typu okrycie z powodzeniem zastąpi płaszcz, tradycyjną kurtkę z materiału, a nawet i marynarkę.
Sezon 2014 a zwłaszcza okres wiosenno-letni przywitał nas eksplozją jeansu w rozmaitej postaci. Bo tak oto mamy jeansowe sukienki, kamizelki, koszule, spódnice, topy i kurtki. Te ostatnie powróciły do nas w wydaniu oversize. Na pierwszy rzut oka wyglądają tak, jakby ktoś chciał zrobić na złość naszej kobiecości. Przy bliższym poznaniu, znacznie zyskują.










