Miesiąc: Sierpień 2020

czym można zasłaniać usta i nos

Koronawirus nie odpuszcza – jak się chronić?

Koronawirus towarzyszy nam już od kilku miesięcy. Zapewne wiele osób uważało początkowo, że problem minie po kilku tygodniach, a latem już nikt nie będzie pamiętał o epidemii. Tymczasem, mimo upałów i wakacyjnych planów, groźny wirus jest nadal z nami. Planując wakacyjne wyjazdy, a także codzienne aktywności, warto wiedzieć i pamiętać, jak chronić siebie i innych przed koronawirusem.

Co wiemy o koronawirusie?

Koronawirusy to szeroka grupa wirusów odpowiedzialnych za wiele chorób, od infekcji przeziębieniowych, po poważne, groźne zakażenia. Obecnie zmagamy się ze szczepem nazwanym SARS-Cov-2, wywołującym chorobę COVID-19. Jest to wciąż wirus mało poznany, wiemy jednak, że wykazuje się dużą zjadliwością i może doprowadzić do powikłań, a nawet do śmierci. Na szczęście u większości zakażonych przebiega dość łagodnie, umiarkowanie albo bezobjawowo. Mimo to stanowi bardzo poważne zagrożenie i ogromne wyzwanie dla medycyny i gospodarki światowej.

Jak się zarażamy koronawirusem?

Wirus SARS-Cov-2 przenosi się z osoby zakażonej drogą kropelkową, czyli podczas kaszlu, kichnięcia, ale także w czasie rozmowy. Warto wiedzieć, że zarażają także osoby, które COVID-19 przechodzą bezobjawowo, co stanowi wielki problem w profilaktyce kolejnych zakażeń. Należy pamiętać o tym, że zarazić można się również poprzez kontakt z powierzchnią, na której znajdują się wydzieliny chorych (kropelki z kaszlu czy kichnięcia). Są to np. klamki, poręcze, sprzęt, telefony czy artykuły w sklepach.

Objawy koronawirusa

Według obecnej wiedzy okres między ekspozycją na wirusa a wystąpieniem objawów może wynosić nawet 14 dni, dlatego tyle trwa profilaktyczna kwarantanna w przypadku podejrzenia kontaktu z zakażonym. Jeśli chodzi o objawy, wirus nadal jest badany, wciąż pojawiają się nowe symptomy. Można jednak wymienić te, które pojawiają się najczęściej:

  • gorączka
  • kaszel
  • utrata węchu i smaku
  • trudności w oddychaniu,
  • płytki oddech
  • wymioty lub/i biegunka.

Kto jest narażony na zarażenie i zachorowanie na COVID-19

Zarazić może się każdy – to nieprawda, że koronawirus jest niegroźny dla młodych ludzi i dzieci. Po prostu dzieci zdecydowanie częściej przechodzą zarażenie bezobjawowo. W grupie szczególnie narażonej na ciężki przebieg choroby są osoby w podeszłym wieku i chorujące przewlekle, najbardziej w przypadku schorzeń układu oddechowego i krążeniowego, cukrzycy, ale także osoby z nadwagą i otyłością.

Jak się chronić przed koronawirusem?

Okres lockdownu i przymusowej „kwarantanny” dla całego społeczeństwa mamy już za sobą. Zniesiono wiele obostrzeń dotyczących noszenia maseczek, zachowania odległości czy udziału w zgromadzeniach. Niemniej jednak zdrowy rozsądek, szacunek dla zdrowia innych i ostrożność, a także przepisy nakazują, aby stosować się do podstawowych zaleceń i procedur bezpieczeństwa.

maseczki - koronawirus nie przejdzie

Przede wszystkim higiena i czyste ręce

Częste i dokładne mycie rąk to podstawa, zalecana nie tylko przez WHO, ale i przez lekarzy oraz wszystkie instytucje zajmujące się zdrowiem publicznym. Ręce należy myć dokładnie, ciepłą wodą z mydłem, przez co najmniej 20 sekund, myjąc wszystkie obszary dłoni, nadgarstki, w razie potrzeby również przedramiona. Jeśli nie mamy takiej możliwości należy zastosować, zgodnie z instrukcją, płyn albo żel antybakteryjny na bazie alkoholu (min. 60%).

Czystość i dezynfekcja otoczenia

Pamiętamy o tym, że koronawirus może utrzymywać się również na powierzchniach i naszych dłoniach. A zatem nie należy dotykać dłońmi oczu, nosa, twarzy, aby nie przenieść go do dróg oddechowych. Dbamy także o dezynfekcję przedmiotów i powierzchni. Czyścimy stoły, blaty, klawiaturę, myszkę, telefon, klamki, poręcze, wyłączniki światła, piloty. Używamy skutecznych detergentów albo płynów do dezynfekcji. Nie zapominamy o wypraniu ubrań, jeśli można w temperaturze 60°C.

Zachowujemy bezpieczny dystans

Utrzymywanie odległości, co najmniej 1,5 metra (im dalej tym bezpiecznej) to kolejny priorytet w profilaktyce zakażenia wirusem SARS-Cov-2. Należy też unikać spotkań towarzyskich, dużych skupisk ludzi, zwłaszcza w pomieszczeniach – wirus ma mniejszą zjadliwość na powietrzu. Dlatego tak ważne jest wietrzenie mieszkania czy miejsca pracy. Nie podajemy rąk, nie przytulamy się i nie całujemy. Szczególną ostrożność zachowujemy w kontakcie z osobą kaszlącą, kochającą.

Nie lubimy maseczek, ale…

… trzeba ich używać, oczywiście prawidłowo. Maseczki obowiązkowo zakładamy w sklepach, środkach komunikacji, placówkach medycznych, urzędach. Pamiętamy o tym, że maseczki nie zapewniają 100% ochrony przed wirusem, ale mogą ograniczać jego emisję i możliwość zarażenia się.

Aby zapewnić sobie jak najlepszą ochronę trzeba przestrzegać pewnych zasad:

  • przed założeniem myjemy ręce lub dezynfekujemy preparatem na bazie alkoholu
  • maska musi zakrywać nos, usta i podbródek i szczelnie przylegać do twarzy
  • maseczkę zmieniamy, kiedy zrobi się wilgotna lub mokra (jednorazową wyrzucamy, wielorazową pierzemy, najlepiej w min. 60°C)
  • nie dotykamy maski w trakcie noszenia
  • nie zsuwamy maski z twarzy podczas rozmowy
  • nie odsłaniamy nosa
  • nie dotykamy przedniej części maski podczas zdejmowania, chwytamy za gumki po obu stronach lub rozwiązujemy troczki i zdejmujemy maskę.
  • po zdjęciu maseczki myjemy lub dezynfekujemy ręce.

Turystyka 2020 – krajobraz po epidemii?

Konsekwencje epidemii koronawirusa odczuli wszyscy, w skali mikro i makro, na całym świecie. Turystyka jest jedną z dziedzin gospodarki, dla których skutki pandemii są szczególnie dotkliwe. Według informacji GUS za I kwartał 2020, w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku, odnotowano spadek ogólnej liczby turystów korzystających z bazy noclegowej o 17,3%, liczby udzielonych noclegów – o 13,6% oraz liczby turystów zagranicznych o 21,8%.  Czy turystyka AD 2020 jest skazana na wielką przegraną, czy zadłużenie touroperatorów i innych podmiotów w tej branży, będzie nadal rosło?

Dlaczego koronawirus zagraża branży turystycznej?

Przede wszystkim wiele obiektów i firm powiązanych z turystyką ucierpiało już w pierwszej fazie pandemii, kiedy to lockdown zamknął jakiekolwiek możliwości generowania dochodów.  Nieczynne hotele, pensjonaty, zakaz podróżowania, zamknięte granice, praca zdalna, która wyeliminowała, apotem ograniczyła turystykę biznesową – to pierwsze wyzwania, przed jakimi stanął ten sektor.

Poza tym sama specyfika turystyki, która wiąże się z podróżowaniem, zmianą miejsca pobytu, przebywaniem w skupiskach ludzi, wydaje się być poważnym ograniczeniem dla wielu potencjalnych turystów. Warto również wziąć pod uwagę fakt, iż wyjazdy, wycieczki, podróże nie należą do tzw. potrzeb podstawowych. A zatem w sytuacji ograniczenia dochodów, recesji gospodarczej i obaw o bezpieczeństwo finansowe, schodzą na dalszy plan i stanowią pole do ewentualnych oszczędności.

Epidemia a zadłużenie touroperatorów

Liczby nie kłamią – według raportu ERIF Biura Informacji Gospodarczej S.A., na koniec lutego 2020 roku długi w branży turystycznej wynosiły 140 tys. zł, a już na koniec lipca ponad 437 tys. zł. Przybyło również biur, które mają coraz większe długi (aż 384 na koniec lipca). W artykule o tegorocznych wakacjach czytamy, że największa ilość zadłużonych touroperatorów działa w następujących województwach:

  • wielkopolskim (zadłużenie – 729 tys. zł),
  • małopolskim (zadłużenie – 600 tys. zł),
  • mazowieckim (zadłużenie – 557 tys. zł),
  • dolnośląskim (zadłużenie – 470 tys. zł),
  • podkarpackim (zadłużenie – 228 tys. zł)
  • pomorskim (zadłużenie – 243 tys. zł).

Z punktu widzenia potencjalnego klienta takiego biura istotny jest fakt, że w dużej mierze zadłużenie wynika z nieuregulowanych zobowiązań ubezpieczeniowych. Jest to bardzo ważne zwłaszcza dla turystów podróżujących za granicę. Dlatego przez wykupieniem wczasów czy wycieczki warto zapoznać się sytuacją finansową touroperatora.

Turyści kontra epidemia?

Mimo, że nadal przybywa osób zakażonych, a koronawirus jest aktywny praktycznie na całym świecie, turystyka ma szansę na odbicie się od wiosennego dna. W artykule pt. Tegoroczne wakacje na pewno są inne ale czy tańsze? „Zaciskanie pasa z powodu pandemii, skończyło się wraz z wakacjami”, czytamy, że pewna część potencjalnych turystów zweryfikowała swoje plany urlopowe. Mimo to w wielu regionach kraju wyraźnie daje się odczuć i zauważyć coraz większe zainteresowanie ofertą turystyczną – od gastronomii po noclegi.

turystyka 2020 - podróżni w maseczkach to powszechny widok

Zmiana planów urlopowych

Z cytowanego artykułu dowiadujemy się, że kilkanaście procent Polaków zrezygnowało z wyjazdów. Z pewnością wynika to z opisanych powyżej przesłanek, czyli z obawy przed podróżowaniem i z ograniczeń finansowych.  Z drugiej strony wiele osób zrewidowało swoje urlopowe plany, wybierając zamiast wojaży zagranicznych urlop nad morzem, jeziorami czy w górach. W artykule czytamy również o tym, że potencjalni turyści stawiają na bardziej ekonomiczne opcje, tańsze oferty blisko miejsca zamieszkania i krótsze pobyty.

Szanse dla turystyki krajowej

Warto zauważyć, że paradoksalnie krajowa turystyka po epidemii może odnieść pewne korzyści. Głównie ze względu na wspomniane już mniejsze zainteresowanie zagranicznymi podróżami. Otwiera to perspektywy przed atrakcyjnymi regionami, niekoniecznie tylko przed modnymi kurortami. Tym bardziej, że ankietowani wśród priorytetów wymieniają bezpieczeństwo, zachowanie nowych procedur higieny. Stwarza to możliwości wypromowania miejsc, które zapewniają mniej oblegane atrakcje turystyczne, lasy, dostęp do wody itp.

Turystyka 2020 – latem widać poprawę

Nie trzeba być wybitnym ekspertem i ekonomistą, żeby dostrzec wyraźne „odbicie się od dna”. Zdjęcia znad morza, z sopockiego molo, zawsze modnego Zakopanego, ale także z mniej popularnych miejscowości, pokazują, że turyści wyrwali się z domów i chcą odetchnąć od koronawirusowych ograniczeń.

turyści w 2020 szukają wytchnienia od koronawirusa

Sytuację uwiecznioną na zdjęciach i filmach potwierdzają m.in dane zaprezentowane we wspomnianym już artykule o wakacjach.  W regionach atrakcyjnych turystycznie odnotowano znaczny wzrost liczby transakcji kartami w punktach gastronomicznych (porównanie danych z czerwca i aktualnych udostępnione przez Santander Bank Polska). W górach, nad jeziorami, nad morzem jest zdecydowanie więcej turystów, co przekłada się na większe wydatki w lokalach, barach, restauracjach. Wzrosła również ilość transakcji kartami w placówkach handlowych i to nawet w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Bez wątpienia wsparciem dla turystów i branży jest także bon turystyczny. Według danych portalu travelist.pl od uruchomienia bonu turystycznego 1 sierpnia opłacono nim blisko 40% rezerwacji.

Kryzys związany z koronawirusem, ograniczenia i obostrzenia są wyzwaniem dla wszystkich. Nadal trudno jeszcze oceniać czy prognozować, jaka będzie sytuacja turystyki po epidemii. Niewątpliwie wiele firm nie przetrwa, zadłużenie touroperatorów może rosnąć. Przed nami przecież sezon jesienno – zimowy, który z jednej strony sprzyja zachorowaniom, a z drugiej jest to okres wyjazdów zimowych, świątecznych na ferie. Nie wiemy jeszcze jak branża poradzi sobie na tym etapie, jaka będzie sytuacja epidemiologiczna. Na pewno jest to wielka niewiadoma, ale też duże szanse dla turystyki krajowej, okazja do promowania regionów, lokalnych atrakcji, niszowych miejsc dotychczas niedocenianych.

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén