Month: Grudzień 2014 (Page 2 of 2)

co jeść by mieć zdrowe zęby

Dieta dla ładnych zębów, czyli co jeść by mieć zdrowe zęby

Piękne, a więc zdrowe, białe i mocne zęby są naszą najlepszą wizytówką. Nie tylko dodają pewności siebie, ale także ułatwiają codzienne kontakty z innymi. Wbrew pozorom nie tylko codzienna higiena jamy ustnej jest odpowiedzialna za piękny uśmiech. Bardzo często codzienne menu ma istotny wpływ na stan naszego uzębienia. Co jeść by mieć zdrowe zęby? O tym w dzisiejszym poście.

Cytrusy wybielają zęby

Nie wiem czy wiecie, ale przy pomocy niektórych produktów spożywczych możecie wybielić swoje zęby. Z właściwości wybielających słyną nie tylko truskawki, ale także cytrusy. Kwas zawarty w pomarańczach czy ananasie jest w stanie wybielić zęby nawet o kilka tonów. Poza tym, ten sam kwas zawiera enzymy, które niszczą bakterie mogące prowadzić do psucia się zębów, a co za tym idzie, niezbyt świeżego oddechu. I to nie wszystko. Substancje zawarte w cytrusach z powodzeniem usuwają nieestetyczne plamy powstałe na skutek picia kawy, czerwonego piwa, ciemnych soków i coca coli.

Nabiał chroni zęby przed psuciem

Jogurty naturalne, podobnie z resztą jak kefiry, mleko czy maślanka zawierają kwas mlekowy, który słynie z ochrony naszych zębów przed psuciem. Proteiny zawarte w tego typu produktach działają na zęby niczym tarcza ochronna i chronią je przed atakiem kwasów odpowiedzialnych za ubytki nazębne. Co ciekawe, jedzenie twarożku naturalnego zwiększa produkcję śliny, która skutecznie usuwa brud z zębów.

nabiał

źródło: pinterest

Żółty ser chroni przed próchnicą

Mało kto wie, że żucie kawałka żółtego serca zmniejsza ryzyko rozwoju próchnicy, a także zapalenia dziąseł. Dzieje się tak dlatego, że żółty ser i zawarte w nim substancje podnoszą pH płytki nazębnej. Co więcej, zawarte w serze difosforany bardzo często są wykorzystywane do produkcji pat do zębów, których zadaniem jest wzmocnienie szkliwa.

Tłuste ryby wzmacniają zęby

Witamina D słynie z tego, że wzmacnia zęby i kości, albowiem reguluje w organizmie gospodarkę wapniowo-fosforanową i odpowiada za właściwą mineralizację szkliwa. Najwięcej witaminy D znajdziemy w tłustych rybach, jak makrela czy łosoś.

brokuły

źródło: pinterest

Brokuły chronią przed paradontozą

Brokuły to najlepsze źródło koenzymu Q10, który nie tylko zwiększa odporność, ale także wpływa na kondycję przyzębia. Chroni również dziąsła przed różnego rodzaju drobnoustrojami powodującymi paradontozę – dość groźną chorobę, na którą cierpi aż 70% osób w wieku dojrzałym. Dzięki zawartości wapnia, brokuły zapobiegają także odsłanianiu szyjek zębowych.

Zielona herbata fluoryzuje zęby

Fluor skutecznie walczy z próchnicą. Do tego wzmacnia zębinę i szkliwo. Duże ilości fluoru znajdziemy w zielonej herbacie. Już jedna filiżanka tego zdrowego napoju zawiera około 0,3mg fluoru. Wypijając 3 kubki zielonej herbaty dziennie zapewnimy sobie niezbędną dawkę fluoru, a tym samym odpowiednią ochronę zębów.

marchew

źródło: pinterest

Marchewka czyści zęby

Marchewka, a szczególnie zawarta w niej witamina A utrzymuje w doskonałej kondycji dziąsła, jak również mineralizuje zęby i stymuluje wytwarzanie śliny, która to niszczy groźne bakterie powstające w jamie ustnej. Co ciekawe, surowa marchewka działa niczym szczoteczka do zębów. W ekstremalnych sytuacjach, w których nie jest możliwe wyszczotkowanie zębów przy pomocy szczoteczki, jest w stanie ją zastąpić. Idealnie oczyści przestrzenie między zębami i zminimalizuje ryzyko wystąpienia kamieni nazębnego.

Ps. Chcąc cieszyć się zdrowymi i białymi zębami należy przede wszystkim ograniczyć cukier, który jest doskonałą pożywką dla bakterii i sprzyja rozwojowi próchnicy. Należy także ograniczyć lub w całości wyeliminować produkty barwiące, które spożywane w nadmiarze powodują nieestetyczne przebarwienia. W trosce o ładny uśmiech dobrze jest także zrezygnować z używek (nikotyna, kofeina), które mają równie groźny wpływ na zęby, co cukier.

Więcej na temat tego co jeść by mieć zdrowe zęby znajdziecie tutaj: http://www.gaba-dent.pl/pl_PL/1030/Erozja-z%c4%99bow-i-jej-przyczyny.htm?Subnav=&Subnav2=DentalErosion&Article=473987

cellulit dieta

Dieta dla pięknych nóg bez cellulitu

Nie tak dawno temu pisałam wam o diecie dla zgrabnego i płaskiego brzuszka. Dziś zajmiemy się menu dla ładnych i pozbawionych pomarańczowej skórki nóg. Ponoć co druga kobieta (bez względu na wiek i wagę) ma cellulit. Walka z nim trwa zazwyczaj długo i nie należy do najłatwiejszych. Jeśli uzbroicie się w cierpliwość i zrobicie porządny remanent w swoim życiu, wygracie!

Jednym z czynników odpowiedzialnych za wystąpienie cellulitu są hormony. Oczywiście brak regularnego ruchu i zła dieta również przyczyniają się do powstania nieestetycznych nierówności na powierzchni skóry. U niektórych dziewczyn za pomarańczową skórkę odpowiedzialne są geny. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że za cellulit odpowiedzialne mogą być także niewłaściwie (zazwyczaj zbyt obcisłe) ubrania. Dziewczyny bardzo często same sobie szkodzą noszeniem zbyt ciasnych spodni i legginsów.

Co nam szkodzi?

W dzisiejszym poście nie będziemy jednak rozprawiać o genach, hormonach lub o tym, jak się ubierać. Zajmiemy się odżywianiem, bo w dużej mierze to właśnie od niego zależy kondycja i wygląd naszej skóry. Co nam dokładnie szkodzi i co powoduje cellulit? Wszystko co tłuste, słodkie, przetworzone, słone. Lista produktów szkodliwych jest dość długa. Znajdziemy na niej zarówno fast foody, które sprzyjają szybkiemu tyciu, a co za tym idzie, rozwojowi pomarańczowej skórki, kolorowe napoje, sztucznie dosładzane soki, produkty pszenne, słone przekąski, jak również ciasta, ciasteczka, batony, alkohol, napoje gazowane. Co ciekawe, nadmiar kawy też znajduje się na czarnej liście. Na tej samej liście znajdziemy również używki w postaci tytoniu.

Same produkty to jedno, sposób jedzenia to drugie. Nie wiem czy wiecie, ale naszej skórze nie służy jedzenie w pośpiechu, podjadanie i spożywanie posiłków przed snem. Naszej skórze nie służy też wypijanie zbyt małej ilości płynów, zwłaszcza niegazowanej wody mineralnej.

Co jeść?

orzechy

źródło: pinterest

Cóż… każda z nas ma na swoim koncie kilka grzeszków. Przy odrobinie silnej woli, jesteśmy w stanie je nadrobić. Cellulit i jego objawy złagodzimy wprowadzając rewolucje w codziennym żywieniu. Zacznijmy od kwasów omega 3, które powinny znaleźć się w naszej diecie, jeśli chcemy cieszyć się pięknymi nogami. Kwasy te zapobiegają procesom zapalnym, a co za tym idzie, likwidują obrzęki. Takie kwasy znajdziecie m.in. w oleju lnianym, orzechach włoskich, tłustych rybach, owocach awokado. Poza omega 3, bardzo pomocne mogą okazać się również ostre przyprawy, jak imbir, curry, chili czy kurkuma.

Chcąc pozbyć się cellulitu z ud należy sięgać po produkty lekkostrawne takie, jak ryby, chude mięso, brązowy ryż. Pieczywo pszenne należy zamienić na ciemne razowe. To samo tyczy się makaronów. Zamiast tradycyjnych, wybierajmy razowe. Codzienny jadłospis powinien obfitować w świeże (ewentualnie mrożone) warzywa. Genialną propozycją są warzywa zielone: szpinak, brokuły, fasolka szparagowa, brukselka. Bardzo zdrową propozycją jest papryka czerwona obfitująca w duże ilości witaminy C, która działa przeciwzapalnie.

Czego nie jeść?

Z codziennego menu należy wyrzucić tłuszcze zwierzęce i niezdrowe węglowodany, w szczególności przekąski takie jak słodycze, chipsy, paluszki, itp. Unikać należy także produktów wysoko przetworzonych, zwłaszcza tych w postaci instant. Tego typu produkty naszpikowane są konserwantami i sztucznymi barwnikami, które niepotrzebnie dostarczają mnóstwa złych kalorii.

Dietetycy zalecają również ograniczenie lub całkowitą rezygnację z soli. To ona odpowiedzialna jest za zatrzymywanie wody w organizmie i tworzenie się obrzęków oraz nierówności na skórze. Sól z powodzeniem zastąpicie przyprawami: bazylią, czosnkiem, ziołami prowansalskimi, oregano.

Jak sobie jeszcze pomóc?

woda z sokiem cytrynowym

źródło: pinterest

W walce z pomarańczową skórką bardzo ważne jest również to, co pijemy. Zamiast litrów kawy, należy wypijać zieloną herbatę i niegazowaną wodę mineralną. Ta pierwsza pomoże usunąć z organizmu szkodliwe toksyny. Przyczyni się także do usprawnienia trawienia. Druga z kolei (zwłaszcza z dodatkiem cytryny) pomoże w spalaniu tłuszczu.

I na koniec jeszcze jedno ważne przykazanie. W codziennej bieganinie nie zapomnijcie o tym, aby spożywać od 4 do 5 posiłków, najlepiej w regularnych odstępach czasu. Nie podjadajcie pomiędzy poszczególnymi posiłkami i nie najadajcie się na noc! Odrobina regularnego wysiłku fizycznego również się przyda 🙂 Biegajcie, spacerujcie, pływajcie! Wybierzcie taką aktywność, która będzie sprawiać wam przyjemność. Dzięki temu nie znudzicie się zbyt szybko i będziecie chętnie ruszać pupę sprzed telewizora.

 

 

co jeść na płaski brzuch

Co jeść, żeby mieć płaski brzuch

Płaski brzuch to marzenie każdej z nas. Niestety nic nie bierze się samo z siebie, dlatego też poza regularnymi ćwiczeniami bardzo ważna jest odpowiednia dieta. Tak naprawdę to, co codziennego ląduje na naszych talerzach ma największy wpływ na kondycję i wygląd brzucha. Co jeść aby mieć płaski brzuszek, a co omijać szerokim łukiem? O tym w dzisiejszym poście!

Zacznijmy od tego, że najlepszym sposobem na płaski brzuch jest menu składające jest z produktów o jak najniższym indeksie glikemicznym. Jedząc takie produkty nie tylko będziemy czuć się syte przez dłuższy czas, ale także unikniemy napadów wilczego głodu i chęci podjadania. Niski indeks glikemiczny mają m.in. wszelkiego rodzaju kasze, soja, soczewica, a także razowe pieczywo, surowe warzywa i niezbyt słodkie owoce, jak grejpfrut. Niski indeks glikemiczny mają również orzechy. Najlepsze są orzechy włoskie. Zawierają one dużo kwasów omega 3, które obniżają hormon stresu powodującego gromadzenie się tłuszczu (zwłaszcza na brzuchu). Ale uwaga! Orzechów nie należy zjadać w dużych ilościach, bo są dość kaloryczne. Najlepiej jeść je w ilości kilku sztuk dziennie.

orzechy włoskie

orzechy włoskie (źródło: pinterest)

Bardzo dobrym i zdrowym produktem są migdały. Obfitują one w zdrowe tłuszcze i mają mnóstwo protein. Genialnie zaspokajają wilczy głód i stanowią świetną przekąskę pomiędzy posiłkami. Migdały najlepiej zjadać w ilości nie większej niż 30g (jedna garść) dziennie.

Na płaski brzuch dietetycy polecają jogurt naturalny. Dlaczego? Bo zawarte  w nim bakterie doskonale wpływają na pracę naszych jelit, a to z kolei przekłada się na wielkość naszego brzuszka.

Wskazane są również zielone warzywa obfitujące w witaminę A, C i K, jak również kwas foliowy, wapń i magnez. Z bogatej gamy zielonych warzyw, sięgajcie głównie po szparagi, brokuły, szpinak i brukselkę.

jogurt naturalny

jogurt naturalny (źródło: pinterest)

Bardzo pomocne w walce o płaski brzuch są produkty bogate w naturalny błonnik pokarmowy. Znajdziecie go nie tylko w świeżych warzywach, ale także ciemnym pieczywie, razowym makaronie, płatkach owsianych i ciemnym ryżu. A co z owocami? Fakt, one również są dobrym źródłem błonnika, jednakże przy wyborze owoców należy bardzo uważać. Większość z nich poza błonnikiem zawiera także duże ilości cukru, który spożywany w nadmiarze może przyczynić się do tycia. Z owoców najlepiej wybierać jabłka, które należą do najmniej kalorycznych. Polecane są także owoce jagodowe: truskawki, maliny, borówki i jagody, w których zawarty jest nie tylko błonnik, ale także witamina C i przeciwutleniacze.

Genialnym rozwiązaniem na płaski brzuch jest ciepła woda z cytryną. Wypijana na czczo (tuż po przebudzeniu) świetnie oczyści organizm i genialnie rozkręci metabolizm. Regularne picie wody z cytryną sprawi, że brzuch stanie się płaski, a apetyt mniejszy!

A teraz czas na listę produktów ZAKAZANYCH

Płaski brzuch wymaga pewnych poświęceń, dlatego też z codziennego menu należy wyeliminować to, co szkodliwe i niezdrowe. Najlepiej zacząć od zrezygnowania z napojów kolorowych i gazowanych. Zawarte w nich bąbelki i cukier nie wpływają korzystnie na obwód pasa. Niewskazane jest także picie wód smakowych, które zawierają dużo cukru i są kaloryczne.

Wyeliminować należy także produkty z białej mąki: jasne pieczywo, biały ryż, makaron. Produkty te powodują nagłe skoki insuliny, które z kolei przyczyniają się do odkładania tłuszczu.

Zrezygnować należy także ze słonych potraw i przekąsek. Zazwyczaj powodują one zatrzymywanie wody w organizmie, a to z kolei przekłada się na dodatkowe centymetry w pasie.

Nie muszę chyba wam mówić, że z codziennego menu należy wyeliminować także fast foody. Hamburgery, pizza, zapiekanki, kebab i frytki znajdują się na szczycie produktów zakazanych. Produkty te obfitują w ogromne ilości soli i ulepszaczy, które powodują wzrost tkanki tłuszczowej.

Słodycze też nie są wskazane w diecie, której celem jest odchudzenie brzucha. Jeśli nie potraficie żyć bez słodyczy, jedzcie je tylko raz w tygodniu.

 

 

Prezenty dla zdrowia i urody

Przygotowanie Świąt Bożego Narodzenia dla rodziny i przyjaciół to prawdziwe wyzwanie. Perfekcyjnie udekorowany dom i stół, choinka zgodna z najnowszymi trendami i cała masa kulinarnych pyszności. Nasza kuchnia staje się przed Wigilią prawdziwym centrum dowodzenia. Wydajemy polecenia machając energicznie chochlą i rozdzielamy zadania ambitnie mieszając w garnkach. Gdy na niebie pojawia się pierwsza gwiazdka możemy pozwolić sobie na odetchnięcie – pomyślałyśmy o wszystkim i o wszystkich. Czy ktoś pomyślał o nas?

Tylko nie chochla!
Chcąc sprawić ukochanej kobiecie niezapomniany prezent świąteczny – podaruj jej coś, co będzie tylko dla niej, coś co sprawi, że poczuje się wyjątkowa, doceniona i dostrzeżona. Pamiętaj, że Wigilia to najprawdopodobniej pierwsza od kilku dni chwila, której Twoja mama, babcia lub żona nie spędzają w ciągłym ruchu gotując, sprzątając lub dekorując… Odrzuć więc wszelkie praktyczne pomysły na upominki. Garnki, filiżanki oraz wszelkie akcesoria kuchenne – zostaw w kuchni. Pod choinką połóż w tym roku coś zupełnie innego…

Uroda w prezencie
Przygotowując prezenty świąteczne zdefiniujmy marzenia osób, które chcemy obdarować i postarajmy się choćby ich maleńką część spełnić. Zapracowanej bizneswoman sprezentuj voucher na pobyt w SPA (np. ze strony http://www.katalogmarzen.pl/pl/k/Vouchery-otwarte-SPA) – dostępne są różne opcje (wybierz długość pobytu oraz ilość zabiegów). Zmęczoną przedświątecznymi przygotowaniami żonę rozpieść kuponem na masaż: relaksacyjny, orientalny, gorącymi kamieniami lub smaczny masaż miodem albo czekoladą. Mamę możesz zaskoczyć zaproszeniem na zabiegi pielęgnacyjne na dłonie i stopy – manicure lub pedicure z pewnością poprawią jej nastrój i pozwolą poczuć się piękną i zadbaną.

Wyryte w pamięci
Jeżeli przerwiemy rutynowy łańcuszek, przez który co roku kupujemy: książkę dla mamy, krawat dla taty, koszulę dla brata, płytę dla siostry oraz zestaw noży kuchennych dla żony – to będą to z pewnością udane prezenty świąteczne. Oryginalne podarunki, kupione z namysłem, wybrane dla danej osoby wyłącznie ku jej radości i przyjemności zostaną w sercach naszych bliskich na długo. Po kilku lub kilkunastu Wigiliach spędzonych razem – większość członków rodziny nie będzie pamiętać kiedy dostała tę książkę lub płytę, ale z pewnością do końca życia będziecie wspominać znalezione vouchery, które pozwoliły na zrealizowanie marzeń większych i mniejszych.

modny kolor czarny

Czerń kolorem sezonu zimowego!

Coco Chanel zwykła mawiać, że ładni ludzie ubierają się na czarno i sama chętnie chadzała ubrana w czerń. Fanem koloru czarnego jest również Karl Lagerfeld. Chyba nie będzie przesadą jeśli powiem, że w ostatnim czasie cały świat oszalał na punkcie czerni i chętnie nosi ją w wydaniu total look.

Fenomenu czerni nie trzeba szukać daleko. Kolor ten jak mało który jest szykowny, elegancki i na tyle uniwersalny, by doskonale odnaleźć się w każdej sytuacji. Genialnie sprawdza się zarówno w codziennych sytuacjach, jak i tych bardziej okazjonalnych i wieczorowych. Klasyką gatunku jest „mała czarna”, po którą sięgamy zawsze, kiedy nie wiemy, w co się ubrać.

I mimo, że czerń już wiele razy próbowano zepchnąć na dalszy plan, ona wciąż pozostaje numerem jeden. W tym sezonie czerń nosimy od stóp do głów. Te z was, które boją się czerni w wydaniu „total” mogą śmiało miksować ją z innymi kolorami. Kolor czarny świetnie wygląda w połączeniu z bielą, a także bardziej żywszymi barwami, jak fuksja, czerwień czy limonka. Fajne połączenia tworzy też ze złotem i srebrem, które w tym sezonie znów wracają do łask.

Czarne ubrania możemy fajnie ożywić przy pomocy kolorowej lub złotej biżuterii. Na co dzień do czarnych swetrów lub koszul wybierajcie duże naszyjniki z kolorowymi kamieniami. Od święta sięgajcie po strojną biżuterię w kolorze złota. Nic tak nie dopełni „małej czarnej” jak piękna złota bransoleta lub duży złoty łańcuch.

źródło: pinterest

źródło: pinterest

 

źródło: pinterest

źródło: pinterest

 

źródło: pinterest

źródło: pinterest

 

źródło: pinterest

źródło: pinterest

 

źródło: pinterest

źródło: pinterest

 

Jak i z czym nosić czerń? Najprostsza odpowiedź brzmi: ze wszystkim! Kolor czarny genialnie wygląda w wydaniu glamour, jak i rock. Świetnie sprawdza się też miejskim stylu zwanym streetwear. Ciekawie prezentuje się również w wydaniu sportowym. Bawełniane czarne legginsy i oversizowa bluza to już klasyka gatunku!

Tej zimy czerń nosimy na dżinsach, modnych skórzanych sukienkach i spódnicach, a także płaszczach, kurtkach i akcesoriach. Czarny szal w wydaniu XXL to coś, co powinnyście posiadać zimą w swojej szafie. To samo dotyczy kozaków. Te w odcieniach czerni od zawsze były numerem jeden. I mimo, że na chwilę zostały zepchnięte na dalszy plan przez obuwie w odcieniach brązu, to jednak znów są na samym szczycie.

Jeśli chodzi o czerń to ja jestem bardzo na tak. Co więcej, na nowo zakochałam się w tym kolorze i na nowo odkrywam jego możliwości. A wy, dacie się skusić?

źródło: pinterest

źródło: pinterest

 

źródło: pinterest

źródło: pinterest

 

źródło: pinterest

źródło: pinterest

 

źródło: pinterest

źródło: pinterest

 

źródło: pinterest

źródło: pinterest

 

źródło: pinterest

źródło: pinterest

 

 

 

 

 

 

Page 2 of 2

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén